O mnie...

==============================================

DSC04917.JPG

"Celina Nałęcz urodziła się w Bielsku Białej w 1975 roku. Tam uczęszczała do szkoły podstawowej. W wieku 9 lat przeprowadziła się do Jeleniej Góry. Ukończyła szkoły, zdała maturę i podjęła naukę w szkole wyższej. Uczęszczała m.in do Szkoły Służb Ochrony "KOBRA". Była jedną z pierwszych w Polsce kobiet ochroniarzy. Brała udział w akcji "Bezpieczna szkoła" organizowanej w Jeleniej Górze. Pracowała jako ochroniarz w szkołach podstawowych. Już wtedy rozpoczęła przygodę z poezją. Jednak w tamtym czasie nie publikowała ani nie wystawiała na konkursy swoich prac. Również w tym czasie zaczęła interesować się dziennikarstwem. Pierwsze doświadczenia zdobywała w "TYGODNIKU JELENIOGÓRSKIM", gdzie naczelny rzucił ją od razu na "głębokie wody". Jej pierwszym sukcesem była tzw. jedynka z artykułem "Tylko koni żal", w którym opisywała tragedię miejscowych katowanych i trzymanych w szklarniach koni. Doprowadziła do odebrania właścicielowi umęczonych zwierząt i ukarania go. Temat był bardzo trudny, ryzykowała swoim zdrowiem i życiem zakradając się na teren posesji tego kata zwierząt by zebrać materiały i zrobić zdjęcia. Tym artykułem otworzyła sobie furtkę do dziennikarstwa nie tylko w prasie jeleniogórskiej ale i ogólnopolskiej. Zazwyczaj pisała pod pseudonimem "Celina Nałęcz". Pseudonim ten przyjęła ponieważ Nałęcz to jej rodowe nazwisko a ukochaną osobą była dla niej zawsze babcia Helena Nałęcz (herbu Odrowąż - Nałęcz). Po zawirowaniach w życiu osobistym i rozwodzie uciekła z miasta w Góry Izerskie. Kupiła wtedy swój pierwszy zabytkowy dom z pruskiego muru, który pieczołowicie odrestaurowała. Dom stał się perełką i azylem. W Górach Izerskich szybko przyjęło ją do swojego grona środowisko artystyczne. O jej poezji zrobiło się głośno. Organizowano jej wieczory poetyckie. Również odbywały się wystawy jej fotografii m in. w Domu Zdrojowym w Świeradowie Zdroju. Pisała artykuły do miejscowych gazet w tym do gazet samorządowych. Została rzecznikiem prasowym Stowarzyszenia Promocji i Rozwoju Pogórza i Gór Izerskich "ZAKWISIE". Stała się mediatorem pomiędzy społeczeństwem a kierownictwem kopalń bazaltu w Górach Izerskich. Szanowana przez ludzi i dyrekcje kopalń starała się złagodzić konflikt pomiędzy nimi. Jakby tego było mało udzielała się w radzie parafialnej, organizowała odpusty i festyny. Szukała sponsorów na remont plebanii i kościoła. Sprawy rodzinne z powrotem rzuciły ją w okolice Bielska Białej. Tam kupiła kolejny dom. Ponownie zajęła się pisaniem artykułów, a jej poezja i zdjęcia były wielokrotnie nagradzane m.in w Kętach. Górny Śląsk jednak jej a zwłaszcza jej schorowanej matce nie służył. Za radą lekarza w trosce o zdrowie matki postanowiła opuścić zanieczyszczony Śląsk i szukała miejsca bardziej związanego z naturą niż przemysłem. I koniecznie bliżej ukochanego morza. Tak trafiła do gminy Bobrowo. (Jerzy Ł. Sylwian Tygodnik Jeleniogórski)"

11a.JPG

Więcej informacji na podstronie http://celinanalecz.wikidot.com/dziennikarstwo

=================================================

O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 License